Ostatnio dostałam zapytanie na temat muzyki w islamie, za co bardzo dziękuję i cieszą mnie pytania od Was, bo nawet jeśli mam milion pomysłów na wpisy, to zawsze znajdzie się coś, czego jeszcze nie było. Jest to temat trudny do odpowiedzi, bowiem Koran nie mówi dokładnie, czy muzyka jest halal czy haram. Muzyka z resztą jest traktowana różnie przez różne sekty islamskie. Jednakże Koran i hadysy mówią o muzyce, co daje nam ogląd na to, jak muzyka powinna być traktowana w islamie.
Sura 31:6 mówi:
Wśród ludzi jest i taki, który zakupuje zabawne opowiadania, by sprowadzać z drogi Boga, nieświadomie, i brać ją sobie za przedmiot szyderstwa. Dla takich będzie kara poniżająca.

Czyli zamiast słuchania recytacji Koranu, ci ludzie słuchają bezsensownych piosenek. Koran, czyli najpiękniejsza z kreacji, jest warta słuchania, natomiast piosenki pisane ludzką ręką nie są warte słuchania. Jak więc można zamiast czegoś tak doskonałego jak Koran, słuchać jakichś ludzkich wypocin? Jasno mówi o tym Ibn-Kathir: po co tracić życie na rozrywki i śpiewanie?
W Sahih Al-Bukhari (5590) Mahomet mówił, że wśród jego wyznawców będą ludzie, którzy popełnią seks pozamałżeński, albo będą pili alkohol i nosili jedwab, albo będą grali na instrumentach muzycznych, i będą uważali te czynności za halal. Czyli dla Mahometa muzyka była grzechem równym seksowi pozamałżeńskiemu (który nota bene jest surowo karany w islamie). Ten hadys jasno mówi o tym, że muzyka jest zakazana.

Dlaczego temat muzyki jest tak ważny dla muzułmanów? Bowiem może być ona narzędziem Szatana. Istnieje przekonanie wśród muzułmanów, że szatan szepcze do ucha, a piosenki mogą być jego narzędziem.
Koran 17:64 mówi (polski przekład wymiata):
Lecz, zaprawdę, ty nad Moimi sługami nie masz władzy! Twój Pan wystarczy jako opiekun!
Tak naprawdę ten werset mówi (na polski przekładam miks Yusufa Ali i Sahih International):
Prowadź ku zagładzie swoim zwodniczym głosem, zmobilizuj swoje siły przeciwko nim, manipuluj nimi ich majątkiem i dziećmi, obiecuj im wiele. Ale szatan nie obiecuje nic tylko iluzje.
Jak to się ma do polskiego przekładu? Naprawdę nie wiem. Abstrahując od tego, ten werset jasno mówi o zwodniczym głosie Szatana. Komentarze do tego wersetu mówią, że wszyscy, którzy mówią przeciwko Allahowi (to jest inne znaczenie niż w chrześcijaństwie, w islamie wszystko, co nie jest zgodne z Koranem i jest grzechem, jest przeciwko Allahowi), czy grają na flecie, czy na innym tego typu instrumencie, albo grają na bębenku, jest to głos Szatana (Ibn al-Quayyim).
Imam Ja’far As-Sadiq mówił o tym, że muzyka wzięła się od Szatana. Po tym, kiedy Adam umarł, jego syn Kain i Szatan byli bardzo szczęśliwi. Obaj zgromadzili się, żeby to świętować i wtedy wymyślili muzykę. Tak więc muzyka wywodzi się z tego wydarzenia. Ta interpretacja wywodzi się z szyickiego islamu, więc nie jest akceptowana przez wszystkich muzułmanów.
![]() |
Derwisz tańczący do sufickiej muzyki |
Jakie jest więc oficjalne stanowisko islamu? A no nie ma, bo nie ma centralizacji religii. Zawsze znajdą się muzułmanie, którzy powiedzą, że nie wolno słuchać muzyki, i zawsze znajdą się tacy, którzy powiedzą, że wolno. Islam ma zawsze dwie odpowiedzi na wszystko...


Dziękuję za artykuł :)
OdpowiedzUsuńA Behemotha wolno im słuchać?
OdpowiedzUsuńZdecydowanie nie, ale wielu pewnie miałby satysfkację
Usuń